notatki kobiety ekstrawertycznej z bogatą mimiką, która zdradza ją na każdym kroku!
Blog > Komentarze do wpisu

Offline is the new luxury

First of all I would like to thank my colleague for the inspiration. Thank you, G.!  Ale nie tylko G. mnie zainspirował. Codziennie inspirują mnie ludzie, którzy umawiają się na spotkania, a potem sru! Oczka im lecą w kierunku smartfonów, smartwatchów. Jeśli to wszystko jest takie smart, to chyba skądś czerpie swoją smartowatość i mam nawet pomysł, skąd.

Otóż myślę (tak, bo ja czasami myślę!), że wszystkie te genialne, cudowne i niezbędne urządzenia pobierają mądrość od swoich właścicieli, którym nie tylko zabierają czas, ale też przyjemność obcowania z ludźmi (czytaj: żywymi istotami).

Szkoda trochę, bo jeśli spotkania znajomych i tak polegają na tym, że ktoś się musi gapić w jakiś ekran (bo jak nie to nerwowo obgryza paznokcie, a myśli uciekają mu gdzieś do wirtualnej rzeczywistości), to niedługo nikt = oprócz cyfrowych wykluczeńców w średnim i sędziwym wieku - nie będzie się spotykał. Bo wystarczą Skype, Viber, WhatsApp itp.

Doszliśmy do punktu, w którym imprezy w stylu "przy wejściu wrzuć telefon do pudełka-niewidziadełka są traktowane jako przejaw niegrzeczności i złego wychowania organizatora. Nikt nie myśli o tym, że to on sam ignorując rozmówcę na rzecz wibrującego i podskakującego od beepów telefonu, przekracza granice kultury, dobrego wychowania czy norm towarzyskich.

A może by tak jeden dzień bez całego tego cyfrowego badziewia? Za dużo? No to jeden wieczór? Albo chociaż jedna godzina podczas spotkania z kimś, kogo dawno się nie widziało? 

Jeśli to za dużo, to #jawysiadam #goodbye #papa #adios #seeyou #backtoreality

 

wtorek, 31 marca 2015, wolfmeout
Think before you act!

Polecane wpisy

  • Frędzelki

    Na mopa mówiła „frędzelki”. Na odkurzacz - prawdopodobnie „elektroluks” (jak to warszawianka od wielu wielu lat). Na moją Babcię mówiła

  • Obok

    Żyjemy razem, ale jednak osobno. Przyjaźnimy się, ale nie spędzamy czasu ze sobą, tylko obok siebie. Wszystko jest trochę „na niby”. Ma wyglądać, a

  • Jestem niedzisiejsza

    Napiszę to raz. I nie więcej. Kocham swoje dziecko. Nad życie. ALE! Kompletnie nie rozumiem manii wstawiania srylionów zdjęć dzieci dziennie/tygodniowo, a nawet

Magda co z dachu spadła

Wypromuj również swoją stronę