notatki kobiety ekstrawertycznej z bogatą mimiką, która zdradza ją na każdym kroku!
Kategorie: Wszystkie | bad day | communication | good day! | zmiany
RSS
wtorek, 29 września 2015

Jest miła. Aż zanadto.
Epatuje kulturą osobistą, że aż bywa Ci głupio. 
Błyska intelektem. Gdzie popadnie.
Podczas mówienia usta układa w słodki "dziubek". 
Słowa cedzi przez dyplomatyczne sito, energicznie pomrugując rzęsami podczas ich wypowiadania. Robi to z lekkością godną Zosi z "Pana Tadeusza".c26027d5fd121767721f7f75f6923156

Tymczasem, pod osłoną wartwy "kultury" kryje się... Sympatyczna Zdzira. Kim jest?

Niezależnie od wieku - jest lolitką. Dzidzia-piernik.
Pomimo solidnego kamuflażu - jest wredziawką. Nawet kiedy mówi z uśmiechem - jej uśmiech jest ironiczny (w złym tego słowa znaczeniu, czyli pozbawiając ironię całego jej uroku i mocy).
Dla facetów - jest słodka.
W oczach kobiet - zdemaskowana na starcie.

Jednak nawet dla wnikliwych obserwatorek z szóstym zmysłem i niezawodną kobiecą intuicją jest dość nieprzewidywalna. 
I nigdy nie wiadomo, kiedy jej "kobiecy urok" w mgnieniu oka zmieni się w czarci pazur. Taka jej uroda. 
Wątpliwa :P

 

 

 

 

 

 

14:58, wolfmeout
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 maja 2015

Umieć powiedzieć enough w odpowiednim momencie - oto sztuka niedościgniona! Przynajmniej dla mnie. Udało mi się to zrobić raz. Technika sharp cut jednak nie jest moją ulubioną. Gdzieś w środku czuję, że - jak z każdą stratą - trzeba przejść przez wszystkie fazy żałoby, zaakceptować ją, stopniowo się do niej przyzwyczajając.

Moją specjalnością w relacjach (i przyjacielskich z kobietami i uczuciowych z mężczyznami jest mechanizm "Kocham Cię o kochanie moje - to rozstania i powroty", innymi słowy:
Time after time I've tried to walk away 
but it's not that easy when your soul is torn in two

Póki co tylko mogę do siebie skierować uwagę: "You'd better stop before you go and break my heart". Najczęściej serce łamię sobie sama, na własne wyłączne życzenie, wykonując niebezpieczne manewry (jak w "Top Gunie"! ;)) Taka foolish lover's game - "Turning and returning". Niedoścignioną ekspertką w sharp cut-ach była Holly Golightly ze "Śniadania u Tiffany'ego", która paliła mosty. I robiła to z takim wdziękiem, że... (mimo wszystko) zazdroszczę! Powiedzieć komuś mimo łopotu serca, rozdarcia ciało-umysł: "Ubóstwiam Pana, ale dobranoc"... Holly, would you be my life coach, please? :)


PS. No jak tu być mądrym, kiedy na wszystko już ktoś napisał piosenkę? :)

piątek, 08 maja 2015

Jestem współczesną malkontentką. Taką, jaką opisuje Karolina Felberg-Sendecka, krytykując Małgorzatę Musierowicz. Za jej postawę względem nowoczesnego miasta, jego tempa i tego, co ze sobą niesie. I tęsknotę za tym, co prawdziwie, sielskie i biało-czarne ("bez światło-cienia" #norwid #rulez)Perspektywy współczesnego człowieka kiedyś były perspektywami - dziś to otwarte leady.

Kiedyś była przyszłość - dziś są nextstepy.
Dziś terminy się nie kończą, ale nadchodzą deadline'y.
Dawniej mieliśmy wady - dziś to strefy rozwoju.
"Już nie ma dzikich plaż..." - są wild beaches

Ajuto!

--------------------------------------------------------

Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak - nie za nie,
Bez światło-cienia... 

#norwid #rulez



 

17:20, wolfmeout
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 41
Magda co z dachu spadła

Wypromuj również swoją stronę