notatki kobiety ekstrawertycznej z bogatą mimiką, która zdradza ją na każdym kroku!
Kategorie: Wszystkie | bad day | communication | good day! | zmiany
RSS
czwartek, 26 marca 2015

No dziewczynki, wstajemy! Prawa nożka w lewo, lewa nóżka - na podłogę i SIUP! Dupka do góry! Oto poranny fitness, którego oczekujemy! Zbyt wymyślne ćwiczenia - całkowcie zniechęcają, trochę empatii, fitnessowcy!

Potem w pracy - ktoś powinien nas motywować, na Boga. Takie pracowanie - nic naturalnego dla człowieka. Pozycja siedząca - też nie jest naturalna. Już leżąca jest bardziej ludzka. Nauka? Im jestem starsza, tym bardziej nauka wydaje mi się naturalna, ale kiedy miałam 16 lat jakże altruistycznie uważałam, że naturalne jest tylko "ludzka chęć komunikowania się z drugim człowiekiem" (czytaj: smsowanie, gadu-gadu).

Do czego jeszcze można mnie zmotywować? Do załatwiania spraw w urzędach. Kiedyś były dziekanaty i superuprzejme uśmiechnięte niewiasty, które w nich pracują, teraz są poczty, banki... Chociaż hola! W zeszłym tygodniu spotkałam sympatyczną pracownicę poczty (należy jej się medal za serdeczność i cierpliwość!). Mimo wszystko - śmierć i podatki! Tak mi się kojarzą formalności, wyłącznie!

Wbrew pozorom zmobilizować trzeba się też do spania - i to jest jeszcze trudniejsze niż poranne wstawanie, rili! Jeśli ktoś powie mi jak bez marudzenia położyć się spać przed pierwszą - ozłocę go (niczym Midas:P)

Zmobilizować mnie można też do pisania, rzecz jasna. Chociaż, dla dobra ludzkości może lepiej by było... ;)

16:53, wolfmeout
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 marca 2015

Jadąc do pracy zobaczyłam kobietę podobną do ewychodakowskiej. Gasiła papierosa pospiesznie wciskając go w betonową obudowę śmietnika gdzieś przy Dworcu Centralnym. Pomyślałam sobie "Byłoby przebojem złapać ewachodakowska w wielkich okularach przeciwsłonecznych na zachłannym zaciąganiu się niknącym w oczach szlugiem w centrum miasta, którym zawładnęła jako bogini fitnessu...

Zaczynać od Ewy Ch. - dziwna sprawa, ale skądś się ten pomysł wziął. Najpewniej z podświadomości, w której krąży mi myśl o tym, że fajnie byłoby obudzić się w dniu, w którym wszystko jest inaczej. W mieście, w którym niby wszystko jest tak samo, ale Ci, których dziś już nie ma - pojawiają się uśmiechnięci, żeby wyciągnąć nas na spacer po słonecznym parku.

I nie ma wątpliwości, złych wiadomości. Jest po prostu jeden dzień dla miasta - żeby zaczerpnąć z niego wiosenną energię, poznać się lepiej, pokazać się miastu od tej drugiej, niezamglonej codzienną rutyną strony... #dajszansęmiastu #dajszansęwiośnie #goodtimes #comewithspring

15:17, wolfmeout
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 marca 2015

Obudziłam się w... marcu! Przed trzydziechą! :) I chyba podświadomie od jakiegoś czasu po głowie chodziła mi piosenka Sheryl Crow zaczynająca się od słów: I woke up this mornin' with my makeup on. Słuchając jej przypominam sobie, że znam też inną piosenkę Sheryl, która zaczyna się od "I woke up": I woke up and called this morning... 

 
To w sumie pocieszające, że nie tylko zwykli ludzie, ale też shining stars like Sheryl ;) mają wrażenie, że tylko się budzą (żeby niedługo po tym położyć się spać około pierwszej w nocy...). Moja ukochana, od jakiegoś czasu, KT Tunstall śpiewa piosenkę, którą wygrywam na kierownicy, niemiłosiernie bębniąc na niej palcami.

See the look on my face
From staying too long in one place
But every time I try to leave
I find I keep on stalling
Feel like a big old stone
Standing by a strength of my own
But every time the morning breaks
I know I'm closer to falling 


Mam jednak, nadzieję, że Sheryl zamyka moje negatywne myśli sprytnym podsumowaniem z "Kiss That Girl" i że ja wcale nie too long i nie big old stone, a nawet jeśli, to I'm gonna make it right so...

But the girl is only in your mind
She's leavin' everything behind
She's not the girl that's gonna make it right
So you can kiss that girl goodbye


15:37, wolfmeout
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 41
Magda co z dachu spadła

Wypromuj również swoją stronę