notatki kobiety ekstrawertycznej z bogatą mimiką, która zdradza ją na każdym kroku!
Kategorie: Wszystkie | bad day | communication | good day! | zmiany
RSS
wtorek, 31 marca 2015

First of all I would like to thank my colleague for the inspiration. Thank you, G.!  Ale nie tylko G. mnie zainspirował. Codziennie inspirują mnie ludzie, którzy umawiają się na spotkania, a potem sru! Oczka im lecą w kierunku smartfonów, smartwatchów. Jeśli to wszystko jest takie smart, to chyba skądś czerpie swoją smartowatość i mam nawet pomysł, skąd.

Otóż myślę (tak, bo ja czasami myślę!), że wszystkie te genialne, cudowne i niezbędne urządzenia pobierają mądrość od swoich właścicieli, którym nie tylko zabierają czas, ale też przyjemność obcowania z ludźmi (czytaj: żywymi istotami).

Szkoda trochę, bo jeśli spotkania znajomych i tak polegają na tym, że ktoś się musi gapić w jakiś ekran (bo jak nie to nerwowo obgryza paznokcie, a myśli uciekają mu gdzieś do wirtualnej rzeczywistości), to niedługo nikt = oprócz cyfrowych wykluczeńców w średnim i sędziwym wieku - nie będzie się spotykał. Bo wystarczą Skype, Viber, WhatsApp itp.

Doszliśmy do punktu, w którym imprezy w stylu "przy wejściu wrzuć telefon do pudełka-niewidziadełka są traktowane jako przejaw niegrzeczności i złego wychowania organizatora. Nikt nie myśli o tym, że to on sam ignorując rozmówcę na rzecz wibrującego i podskakującego od beepów telefonu, przekracza granice kultury, dobrego wychowania czy norm towarzyskich.

A może by tak jeden dzień bez całego tego cyfrowego badziewia? Za dużo? No to jeden wieczór? Albo chociaż jedna godzina podczas spotkania z kimś, kogo dawno się nie widziało? 

Jeśli to za dużo, to #jawysiadam #goodbye #papa #adios #seeyou #backtoreality

 

17:51, wolfmeout
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 marca 2015

No dziewczynki, wstajemy! Prawa nożka w lewo, lewa nóżka - na podłogę i SIUP! Dupka do góry! Oto poranny fitness, którego oczekujemy! Zbyt wymyślne ćwiczenia - całkowcie zniechęcają, trochę empatii, fitnessowcy!

Potem w pracy - ktoś powinien nas motywować, na Boga. Takie pracowanie - nic naturalnego dla człowieka. Pozycja siedząca - też nie jest naturalna. Już leżąca jest bardziej ludzka. Nauka? Im jestem starsza, tym bardziej nauka wydaje mi się naturalna, ale kiedy miałam 16 lat jakże altruistycznie uważałam, że naturalne jest tylko "ludzka chęć komunikowania się z drugim człowiekiem" (czytaj: smsowanie, gadu-gadu).

Do czego jeszcze można mnie zmotywować? Do załatwiania spraw w urzędach. Kiedyś były dziekanaty i superuprzejme uśmiechnięte niewiasty, które w nich pracują, teraz są poczty, banki... Chociaż hola! W zeszłym tygodniu spotkałam sympatyczną pracownicę poczty (należy jej się medal za serdeczność i cierpliwość!). Mimo wszystko - śmierć i podatki! Tak mi się kojarzą formalności, wyłącznie!

Wbrew pozorom zmobilizować trzeba się też do spania - i to jest jeszcze trudniejsze niż poranne wstawanie, rili! Jeśli ktoś powie mi jak bez marudzenia położyć się spać przed pierwszą - ozłocę go (niczym Midas:P)

Zmobilizować mnie można też do pisania, rzecz jasna. Chociaż, dla dobra ludzkości może lepiej by było... ;)

16:53, wolfmeout
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 marca 2015

Jadąc do pracy zobaczyłam kobietę podobną do ewychodakowskiej. Gasiła papierosa pospiesznie wciskając go w betonową obudowę śmietnika gdzieś przy Dworcu Centralnym. Pomyślałam sobie "Byłoby przebojem złapać ewachodakowska w wielkich okularach przeciwsłonecznych na zachłannym zaciąganiu się niknącym w oczach szlugiem w centrum miasta, którym zawładnęła jako bogini fitnessu...

Zaczynać od Ewy Ch. - dziwna sprawa, ale skądś się ten pomysł wziął. Najpewniej z podświadomości, w której krąży mi myśl o tym, że fajnie byłoby obudzić się w dniu, w którym wszystko jest inaczej. W mieście, w którym niby wszystko jest tak samo, ale Ci, których dziś już nie ma - pojawiają się uśmiechnięci, żeby wyciągnąć nas na spacer po słonecznym parku.

I nie ma wątpliwości, złych wiadomości. Jest po prostu jeden dzień dla miasta - żeby zaczerpnąć z niego wiosenną energię, poznać się lepiej, pokazać się miastu od tej drugiej, niezamglonej codzienną rutyną strony... #dajszansęmiastu #dajszansęwiośnie #goodtimes #comewithspring

15:17, wolfmeout
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 42
Magda co z dachu spadła

Wypromuj również swoją stronę